piątek, 10 sierpnia 2018

Uroki soku jabłkowego

- Oh jak wspaniale! Robicie własne soki , to cudowne ! Cały rok mieć taki witaminowy skarb w piwnicy.
- Tak, tak! Też się cieszymy ale najpierw trzeba go zrobić.
- Każda praca jest tego warta!
- Ależ oczywiście robimy to z przyjemnością

Rano biorę taczkę z mężem i jedziemy do sadu. Zbieramy jabłka. Osz cholera szczypawice spadają z drzew nam na głowy. Kurde muchy końskie gryzą ! Ale to nic - jabłko za jabłkiem, gruszka za gruszką lądują w taczce. Otrzepując się z gryzących owadów jedziemy do kuchni letniej. Mycie owoców, nosz wyłażą te szczypawice dalej. Przebieranie, krojenie i siekanie. Przekładanie do wyciskarki i wyciskanie soku. Przelewanie do wyparzonych butelek, pasteryzacja. Butelki do skrzynki i do piwnicy. I tak kurde codziennie, ale jakie to piękne oh ah ! Jabłek i gruszek nie ubywa nawet tego okiem nie widać. Sad pełen spadów które trzeba pozbierać posiekać i dać kozom. Muszki - cholera, jasne te owocówki wszędzie. Do nosa do oczu włażą. Oh i jeszcze bym zapomniała - wytłoczyny. Suszenie. Kolejna chmara muszek. Śpię wlatują do sypialni. Są wszędzie ! Uroki soku jabłkowego :)

Tak tak , nie marudzę oczywiście ciesze się ale raczej radość będzie to przynosiło zimą nie teraz. Ukrop a ja wciąż w robocie. Śliwki tuż tuż , smażenie. Zbiory z ogrodu, pomidorów - od zatrzęsienia, co dziwne dalej rosną ogórki - już 180 słowików zrobiłam. Kto to zje ?? Ukłon dla natury i sprzyjającej pogody ale to znaczy tylko jedno w tym roku będzie bardzo ostra i długa zima. Pierwsze dni sierpnia upalne i duże plony a to mówi tylko jedno szykujcie się na ostrą zimę. Łatwo nie będzie, natura wie co robić jak dać szansę przetrwać. Co jeszcze jest dziwne ? Kozy od czerwca mają ruję do dziś, po kolei. Co chwilę. Pamiętam taki rok, zbiory obfite wciąż ruje u kóz od maja. Co przyniosło ? Zima wtedy była bardzo ciężka, dużo śniegu a na termometrze nawet -25 stopni. Szykujcie się będzie ostro :) Pozdrawiamy z muszkami, szczypawicami i muchami wszech obecnymi ! :)
Ah no i cydr już tuż tuż gotowy.

17 komentarzy:

  1. Nie robimy soków... mrozimy owoce i na bieżąco gotujemy z nich soki, bo mąż ma cukrzycę a soki na zimę zawierają cukier :/ Mnóstwo cukru i nie mógłby ich pić.
    :)
    Ale widzę, że Wy się świetnie bawicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dosładzam ale w soku z jabłek jest dużo fruktozy i glukozy więc chyba cukrzykowi nie zaszkodzi prawda ?

      Usuń
  2. ciężka praca ale ile daje satysfakcji.... podziwiam waszą pracę ....
    Moniko wyprowadziłam sie z domu na wynajete mieszkanie 100 km dalej, próbuje sie jakos urzadzić.... a co dalej - zobaczymy
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia, i oby żyło Ci się tam spokojnie i wygodnie. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Świetnie,u mnie też masę owoców,nadmiar,udało się rozdać.Ciekawa wyciskarka do soków,to ręczna jest?pytanie odnosnie soku, dodajesz do tego soku cukru,przegotowujesz czy taki surowy do butelek i pasteryzujesz?dotychczas sok robiłam w garnku na gotującej się wodzie z dodatkiem cukru ,chociaż trochę dodałam.Pozdrawiam i zyczę siły i dalszej radości z przetwarzania i z kózek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyciskarka z grzechotką. Nie dodaje cukru, surowy świeżo wyciśnięty sok przecedzam przez sitko i przelewam do wyparzonych butelek. Pasteryzuję przez 20 min w garnku z wodą. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. I see your blog daily, it is crispy to study.
    Thanks for sharing the good information!
    ไฮโลออนไลน์

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Moniko.Próbowałam ten sok robić(mam małą sokowirówkę),wyszło mi 2 słoiczki tego soku,jest wspaniały,po pasteryzacji jeszcze bardziej słodki.Odpisz mi czy na sok nadają się wszystkie jabłka? słyszałam że papierówki nie.Czy można np.jabłka pomieszać z malinami?czy z gruszek też tak można robić? W ogóle jakie owoce się do tego nadają.Pozdrawiam i dziękuję za taki wspaniały post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, każdy owoc się nadaje. Do jabłek dodaję też gruszki. Z antonówek też robię ale ja mam wyciskarkę a nie sokowirówkę więc miąższ zostaje. POzdrawiam

      Usuń
  6. To tylko próba czy komentowanie moderowane jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest moderowane gdyż sporo spamu i czasem jakiś oszołom :D

      Usuń
  7. Tak ,widzę różnicę,u mnie na wycisniętym soku taki kożuch gruby się robi który trzeba wyrzucić,z 8 kg jabłek wyszło mi ok.2 litrów soku,dam wnukom.Kożuch ląduje do kosza .Trzeba się rozejrzeć za czymś podobnym.Dziekuję bardzo za odpowiedź.Pokazuj Twoje przetwory bo bardzo lubię tu zaglądać.Powidła zrobiłam ,jeszcze przetwory z cukinii,pomidorów,ogórki tylko do zjedzenia na mizerię.Potem koper mrozić bo już gotowy do ścięcia i zostają korzenne.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wyciska się sok przez sokowirówkę, soku jest rzeczywiście mało, ale z pozostałego kożucha ,można zrobić doskonały mus jabłkowy lub po połączeniu z innymi owocami - marmoladę.

      Usuń
  8. Gratuluję wyciskarki! U mnie z nadmiaru powstało doskonałe wino. Mam nadzieję, że rozgrzeje nas w zimne wieczory, które zapowiadasz. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Ci letniaka (kuchni letniej) i tego sadu pełnego owoców. Dla mnie sama radość już ze zbierania owoców, gorzej z przetwarzaniem ;).
    No właśnie jak jest z tą pogodą? Słyszałam, że jak zima ostra to lato gorące i tak się tez sprawdziło... (chociaż gorąc lata uważam, że jest spowodowany ludzką ręką) . Więc jak to jest jaka zima takie lato, czy jakie lato taka zima? Bo już się pogubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka będzie zima pokazuje pierwszy tydzień sierpnia. Są to stare metody ale i obserwacja zwierząt i natury. Tak ogromne zbiory nie są ot tak po prostu. Ludzie nie patrzą na rzeczy tak bardzo widzialne tak bardzo ekspresyjne. Zawsze coś się dzieje po coś.

      Usuń
  10. Ostatnio jakoś nie jestem trunkowa... ale wcześniej lubiłam cydr... tym bardziej swojskiej roboty
    pozdrawiam Monia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.