środa, 15 sierpnia 2012

Brak odwagi...

Nie no ten zapach mnie zabije..... uuuuuu :(
Zachciało mi się robić ser topiony z zgliwiałego twarogu.... Nie wiem jak krowi ser pachnie po takim leżakowaniu ale kozi ....... Nie wiem może tylko ja reaguję na ten zapach w taki sposób ?? Właśnie się gotuje ser z dodatkami nawet jeśli wyjdzie smaczny to nie wiem czy znów odważę się na kolejną próbę ze względu na ten zapach. :(((
Rodzinka się pochorowała mi na grypę jelitową, jedyne co to Borys i ja jakoś się trzymamy ale w tym zapachu nie jestem już taka pewna czy mnie nie bierze ;)
Tak wygląda teraz, musi wystygnąć i nie wiem czy nie za krótko go gotowałam ale już się wytrzymać nie dało....... buuuu

Nie wiem czy odważę się go spróbować....


19 komentarzy:

  1. Witaj:)
    ..grypa jelitowa i zapach sera??
    dobijesz rodzinkę i pewnie jeszcze samą siebie;)
    życzę dużo zdrowia:)pozdrawiam
    p.s.mimo wszystko spróbuj ser i napisz proszę jaki miał smak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym wiedziała jak on śmierdzi ni ch...y bym nie zaczeła hahahah ufff wywietrzyłam ten zapach a rodzinka patrzy na mnie jak na kata z buntowanymi minami... może się odważę ....to będzie pokuta hehhehe :)

      Usuń
  2. uwielbiam taki ser w mleka krowiego:)a jak smakuje ten??sama jestem ciekawa?Życzę zdrówka dla rodzinki:)!

    OdpowiedzUsuń
  3. :DDDDD Dobre :DDDd Teraz Ty mnie rozbawiłaś. Desperacja, eksperyment czy masochizm? hihihihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał być eksperyment wyszedł masochizm hihi :DDDD

      Usuń
  4. Ja robiłam z sera krowiego i w czasie smażenia nie śmierdział,a po usmażeniu wręcz pachniał.Też jestem ciekawa jak ten Twój smakuje.Zdrówka życzę rodzince.

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam smierdzące sery :))) szkoda, że nie da się dołączyć do posta tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może spróbuj inną metodą robić ten ser Robię z koziego sera i nie śmierdzi.Jak chcesz to wyślę Ci mail z przepisem(dostałam go od pewnej Babci i sprawdza się.
    Życzę zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój też był zgliwiały.fakt przed smażeniem trochę cuchnął,ale tylko trochę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie robiłam osobiście, ale bratowa robiła z krowiego mleka i super. Zapachu nie czułam bo ser był już gotowy, ale gospodyni nie uskarżyła się.
    Pozdrawiam i dużo zdrówka dla rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Monika musisz go spróbowac bo jestem ciekawa czy taki ser ma dobry smak!!!! Myslę,że tylko zapach był ohydny a po usmażeniu ser będzie pyszny:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tylko raz robiłam, z krowiego sera, nie był zepsuty tylko troche stary...taki przyschnięty i zżółcony na bokach. Dodałam sody i usmażyłam na topiony - z kminkiem. Smakował w normie ale rewelacji nie odczułam. No i nie śmierdziało...

    OdpowiedzUsuń
  11. Choróbsko opanowało całkowicie nasz dom więc nikt jak na razie sera nie spróbuje ... Halszka wyślij mi a jak dojdę do siebie to spróbuje zrobić..

    OdpowiedzUsuń
  12. podobno do odważnych świat należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się na zgliwiały ser nie pisze. Słabo mi na sama myśl o zapachu... Ale odniosłam dziś sukces serowarski! Zrobiłam domową mozzarellę! Ha!
    Uściski
    Asia
    PS. Zdrówka życzę!
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje bo wiem że Mozzarelle nie jest tak łatwo zrobić jak się to wydaje :) Ser nie spróbowany poleciał dla kur i one coś nie chętnie do niego podchodzą hehehehe dostałam nowy przepis i ten bardziej wydaje mi się jadalny eheh :)Dzięki zdrowie teraz bardzo przydatne...

      Usuń
  14. nie robiłam więc nie wiem ... hihi fajnie to opisałaś ...
    zdrówka Moniko zyczę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.