piątek, 30 sierpnia 2013

A to ci wymiana !!!!

Pewnie w blogowym świecie jesteśmy pierwszymi w takiej wymiance. Wraz z Tynką z bloga Przez krótką chwilę... zorganizowałyśmy wymianę owsa za sery :) Ja potrzebowałam owies na zimę dla zwierząt a Justynka bardzo chciała sery dojrzewające. I tak doszło do wymiany za pomocą jej męża. Oczywiście tak z gołymi rękami byśmy nie wystartowały więc do wymiany doszły weki pełne pysznych przetworów i ciasteczek dla moich dzieci za co serdecznie i głośno dziękujemy. Mam nadzieje że sery i miód z kwiatów akacji będą także smakowały.
Już przechowane w piwniczce.


Kozy na pewno będą zadowolone, bądź co bądź to ich osobista wymiana ;)
I tak pozytywnie na koniec nie ma to jak żyć jak pies z kotem ;)  Łamiemy stereotypy!!!Pozdrawiam

21 komentarzy:

  1. o... i to jest wymianka...
    gratuluję pomysłu Moniko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł był absolutnie od strony Justyny :)

      Usuń
  2. aż się uśmiechnęłam:-) takiej wymianki jeszcze nie widziałam na blogach:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. miodek akacjowy zaraz powędruje do herbatki wieczornej :)
    ale póki jeszcze nie jest całkiem ciemno lecę nazrywać malin!!
    serki PYCHOTA!!!
    Zosia wcinała i smakował jej bardzo...na dowód zdjęcie Ci potem wyślę :)
    potrzeba matką wynalazku ;p i pomysłów naszych hehe :)
    ostatnie zdjęcie SUPER!!
    POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś handel wymienny był codziennością, a obecnie namnożyło się marketów różnej maści a wraz z nimi pośredników(nierobów) żerujących na ciężkiej ludzkiej pracy...

    może coś zainicjowałaś Moniko?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pomysłowa wymianka.Naważniejsze że obie strony są bardzo zadowolone.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pozytywna wymianka. I jaka korzystna!

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze to wymianka, każdy wymienia co potrzebuje,

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest wspaniała wymianka..kiedyś ludzie w ten sposób sobie pomagali..a dziś?rzadko się zdarzają takie sytuacje ..tym bardziej cieszą własnie takie wspaniałe gesty..

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny pomysl dziewczyny!:) Ja jestem wielka fanka "handlu wymiennego":) Mam wielka nadzieje, ze powroci ten stary "zwyczaj". Troszke wiecej takich otwartych ludzi jak Wy i swiat w dobrym kierunku zmierzy...:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. To taki ludzki wymiar handlu. Coś pięknego - taki rodzaj porozumienia jest bardzo budujący.
    Przesyłam ciepłe pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super oryginalna i przydatnka wymianka:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dokładnie kiedyś wymiana była codziennościa a teraz każdy tylko dla siebie
    choć ja czesto się wymieniam z rodzicami oni jak zabija kuraczki to mi dadza a ja potem znów mięsko i wyroby ze świnki czy kaczkę

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Monika, obetnij kotu pazury, żeby nie pokaleczył psa. Te zabawy z kotem mogą byc dla psa niebezpieczne. Mój kot idiota skaleczył psu oko. To duży problem. Ale lubią sie razem bawić, tylko kot, jak to kot = macha łapskami jak durny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to kot wiejski jest. Jak on ma potem polować na myszy czy uciekać na drzewo jak mu się pazury poobcina? :O:O

      Usuń

Dziękuję za komentarz.