sobota, 6 lipca 2013

Dwa kroki do przodu.

Miałam napisać na końcu ale nie mogę się powstrzymać :))))) Maja dziś wstała sama o własnych siłach, przeszła pół podwórka, pojadła na stojąco chwile i się położyła. Szkoda, że nie widzieliście mojego dziwnego tańca radości ahhahahah :)))) Czyli dobrze zdiagnozowałam i wiem by dalej działać w moim leczeniu. Dziś więc post na wesoło i same dobre wieści. Wyległo się kolejnych 9 kaczuszek pod kurką oraz jedna z jaj padłej mamy. Tzn że jaja nie przymarły i będą się wykluwać dalej :) Podsmarowując mam 20 młodych kaczuszek biegających po podwórku :)))
Wreszcie zaczęły się sianokosy, sąsiad skosił swój hektar a ja od dwóch dni obracam by dobrze wyschło. Planuje w poniedziałek ściągnąć siano do stodoły :) Tym razem będzie mi trochę lżej bo zamiast na plecach w plandece będę ścigać sobie wózkiem. :)))
Zakwitła u mnie juka, niby juka jak juka ale ta jest niespotykana. Jeszcze takiej nie widziałam.Łodyga ma ponad 1,5 metra i piękne duże kwiaty. Wcześniej kwitła ale marnie, widać kozi obornik na zimę dał swoje owoce :)


I tak mi latają nad głową nowi obserwatorzy :)
Pozdrawiam wszystkich :)

22 komentarze:

  1. No, Monia gratulacje i dalej trzymam kciuki! Nie mam netu więc tylko z doskoku śledzę. Wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
  2. tak trzymaj będzie dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieustannie dobrze życzę i podziwiam.
    Niech się wszystko zdrowo chowa, a w polu i ogrodzie rośnie obficie!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ... zn jest dobrze i niech Ci tak zostanie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej wiedziałam, że maja wyjdzie z tego:DDD jest dobrze i niech tak zostanie ma się rozumieć :)Piękna juka, ciekawe jak pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super... jesteś wielka. Zdrówka dla Maji i dla ciebie dużo sił

    OdpowiedzUsuń
  7. takich obserwatorów to i ja mam... hihi
    same dobre wieści Moniko i niech tak zostanie...
    Yuka cudowna... i tak właśnie kwitnie... wysoko
    miłej niedzielki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak rośnie jak się dobrze ziemie zasili bo po sąsiadach widzę takie cienkie lebiodki. Wszyscy się nią zachwycają bo z daleka ja widać żeby mi tylko nie zauroczyli :)))))

      Usuń
  8. Fajnie że u Ciebie wesoło.Zawsze bo burzy wychodzi słońce.Piękny jest kwiat juki.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś ostatnio za dużo u mnie tych burz .... ale mimo wszystko tzreba cieszyć się że pojawia się czasem to słoneczko :)))

      Usuń
  9. Wiedziałam, że Maja zacznie do siebie dochodzić. Jednak co znaczą serce i dobra ręka ... pozdrowienia dla wszelakich dwu i czworonogich Twoich towarzyszy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli Maja będzie za nie długo zdrowa i wszystko wróci do normy:) a kaczuszki fajne są pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę że z Maja czuje się lepiej.Będzie dobrze.Juka Pięknie kwitnie.Kaczuszki prześliczne.Miłej niedzieli i szybkiego zebrania sianka .

    OdpowiedzUsuń
  12. No, i takie wieści dobrze czytać :D
    Oby do przodu! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie!
    A Ty to się chyba z powołaniem weterynaryjnym minęłaś...;)
    Trzymam kciuki za całkowite wyleczenie Mai!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój weterynarz też tak mówi heheh :))))

      Usuń
  14. Gratuluję serdecznie! To wielka radość, że Twoje zaangażowanie i serce zadziałało:). |Dokładnie myślę, jak poprzedniczka! Powinnaś zawodowo zająć się zwierzętami, bo czujesz ich potrzeby jak rzadko kto!Pozdrawiam i trzymam kciuki:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. A czy kwoka nie zadziubie kaczuszek? tak jakoś dziwnie na nie patrzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. złowrogo to patrzyła na mnie :) bardzo troskliwie się nimi opiekuje :)

      Usuń
  16. No to masz teraz wesołą gromadkę ;) A juka robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.